#38. Kiedy wszystko się zmienia - Lisa de Jong

Nieustannie pozwalałam, by przeszłość determinowała moją przyszłość. Ale nie zamierzam się więcej poddawać.
Drake’a Chambersa cechuje tak wielka arogancja, jak mnie upór. Jest gwiazdą boiska, rozgrywającym w studenckiej drużynie futbolowej znanym w całym kraju. Myślałam, że jest taki jak wszyscy... Że to chłopak, którego powinna omijać z daleka każda dziewczyna. Odkryłam jednak, że na jego barkach spoczywa nie tylko ciężar prowadzenia drużyny.
Drake wyznał mi swoje uczucia z nadzieją, że i ja od dawna coś do niego czuję. Sądziłam, że odnaleźliśmy szczęście, jednak przeszłość zawsze znajdzie sposób, by wpłynąć na teraźniejszość.


W pierwszym tomie cyklu Rain, Lisa de Jong postawiła sobie za cel przepuścić odbiorców przez emocjonalną wyżymarkę, która skutecznie wyciśnie z człowieka łzy i wydaje mi się, że całkiem nieźle jej to wyszło. Tym razem jednak autorka dała czytelnikom odrobinę wytchnienia, tworząc historię mniej ckliwą i wzruszającą, choć z pewnością utrzymaną na tym samym dobrym poziomie. Opis fabuły może kierować nasze myśli pod szyld „ale przecież to już było” i niefortunnie zniechęcić do sięgnięcia po publikację. Tymczasem autorka nie uszczęśliwia nas, serwując po raz kolejny tą samą historię, a zamiast tego konstruuje mieszankę wybuchową w postaci dwóch silnych charakterów, które połączy uczucie i zwrotów akcji, jakie potrafią zaskoczyć, wyrywając nas z przewidywalności. 

Drake to rozgrywający w akademickiej drużynie futbolowej i kolega Beau. Pewny siebie, bystry i uroczy, ale w odrobinę szorstki sposób, jest ucieleśnieniem kobiecych fantazji, przez które grzeczne dziewczyny tracą rozum. Pozornie to playboy i kłamca, ale w głębi duszy mocno pogubiony i przytłoczony odpowiedzialnością chłopak, któremu brakuje poczucia, że jest dla kogoś wystarczający. To z pewnością jeden z tych męskich bohaterów, których z łatwością można jednocześnie pokochać i znienawidzić. 

„To właśnie dlatego uciekam, by uciec przed demonami, które nie chcą przestać mnie gonić.”

Z kolei Emery jest świeżo upieczoną współlokatorką Kate (którą znamy z pierwszej części cyklu). Poukładana, spokojna i do bólu szczera, zawsze mówi to, co myśli i nie owija w bawełnę. Zawsze stara się postępować właściwie, lubi mieć kontrolę nad wszystkim co dotyczy jej życia i co chyba najważniejsze, ma w życiu cel i konsekwentnie do niego dąży, nie pozwalając, by cokolwiek ją rozproszyło. 

Tak różni, a jednocześnie tak bardzo podobni, stworzą charakterny duet, który połączy uczelniany projekt, wspólnie spędzone chwile i w końcu prawdziwe uczucie, pełne wybojów i karuzel krążących torem paraboli. Oboje staną się dla siebie wsparciem, zapomnieniem oraz źródłem spokoju, w obliczu ciężaru, który budowany przez lata, spoczywa na ich barkach i tkwi zadrą w sercach. Bo jak na New Adult z krwi i kości przystało, w Kiedy wszystko się zmienia nie mogło zabraknąć dramatycznych wydarzeń i trudnej przeszłości, która drepcze za głównymi bohaterami, rzucając cień na teraźniejsze życie, ich postępowanie, podejmowane decyzje i sposób myślenia, a niekiedy nawet mocno zniekształcając przy tym obraz miłości i dając silne poczucie niedowartościowania. 

„To popieprzona forma miłości, ale jedyna, jaką znam.”

Taka kombinacja daje, więc czytelnikom dopełnioną pod każdym względem, życiową, pełną głupiego uporu i cierpienia historię z młodymi dorosłymi w roli głównej, którzy dzielnie walczą z postawionymi sobie oczekiwaniami i własną wizją doskonałości. Stosując lekki i zrozumiały w odbiorze język, narrację pierwszoosobową prowadzoną dwutorowo oraz subtelnie wplecione uniwersalne prawdy, autorka zadbała również o przekonującą czytelnika przemianę Emery oraz Drake’a - ich poglądów, sposobu postrzegania świata i przewartościowania priorytetów.
Choć istnieje prawdopodobieństwo, że Lisa de Jong przeprowadzi większość z Was przez wszystkie stany emocjonalne, począwszy od wzruszenia i śmiechu, przez smutek i żal, aż po frustrację, zdenerwowanie i rozdrażnienie, to czas poświęcony na lekturę, nie będzie czasem straconym. Przecież właśnie o to chodzi w dobrej książce, by wzbudzała w czytelniku emocje i zapadła w pamięć, a Kiedy wszystko się zmienia ma zadatki na taką właśnie perełkę. Dajcie się porwać, zanurzcie się w historię Emery i Drake’a i przyjemnie spędźcie zimowe wieczory. 
Gorąco polecam, a ja czekam na kolejną część serii Rain, która swoją premierę będzie miała już w lutym.

„Mawiają, że powinno się marzyć, jakby życie miało trwać w nieskończoność, a żyć, jakby jutra miało nie być. To właśnie moje życie i moje marzenia… potrzebowałam jedynie czasu, by zrozumieć, że chcąc pogodzić jedno i drugie, muszę trochę zmienić moją wizję doskonałości.”


RAIN Series:
l KIEDY PADA DESZCZ l KIEDY WSZYSTKO SIĘ ZMIENIA l KIEDY POZOSTAJE ŻAL l

______________________________________________________________
Lisa de Jong, Kiedy wszystko się zmienia, stron 383, FILIA, 2016
Przekład: Katarzyna Agnieszka Dyrek 


Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza